• CZECHOWICE-DZIEDZICE
  • Obradowało XVIII Zgromadzenie Ogólne Związku Powiatów Polskich
  • BUCZKOWICE
  • PORĄBKA
  • SZCZYRK
  • JAWORZE
  • JASIENICA
  • KOZY
  • WILAMOWICE
  • WILKOWICE
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • „Święto słowa” w Pałacu Czeczów w Kozach rozstrzygnięte!
  • Wyjątkowy koncert laureatów SAGA podczas Święta Powiatu Bielskiego!
  • Królowały potrawy wielkanocne!
  • 1
  • 2
  • 3

Tym, którzy odeszli …

31 Paź 2013

W historii Polski prawdopodobnie nie było równie wielkiej katastrofy przemysłowej, jak ta do której doszło 26 – 29 czerwca 1971 roku w rafinerii ropy naftowej w Czechowicach – Dziedzicach, największego wówczas tego typu zakładu na południu naszego kraju. Mija 41 rok od tych tragicznych wydarzeń, ale w życiu uczestników tych wydarzeń i ich rodzin jest wciąż aktualny. Świadczy o tym ta publikacja, której głównym orędownikiem był Michał Kobiela mieszkaniec Kaniowa, którego ojciec pracował w tym czasie w rafinerii. Tak wspomina tamte dramatyczne godziny: modliłem się by Ojciec cały i zdrowy wrócił do domu. Nad Czechowicami niebo było czarne od dymu, a na terenie rafinerii rozpętało się piekło w którym ginęli ludzie. Wymodliłem powrót Ojca, ale nie byłem w stanie modlitwą uratować wszystkich. Zginęło 37 osób, ponad 100 zostało rannych i poparzonych. Wtedy postanowiłem sobie gorąco uratować przynajmniej pamięć o tych którzy nie wrócili do domów. Wielkim wsparciem okazał się dla mnie list, jaki otrzymałem od Księdza Biskupa Józefa Zawitkowskiego i zrozumiałem, że choć jestem tylko prostym robotnikiem potrafię tego dokonać, by tych wydarzeń „czas nie zatarł ni niepamięć”.
We wstępie do albumu Ks. Biskup Piotr Greger pisze: ten album to hołd tym którzy odeszli, jak i przestroga dla tych, którzy pozostali. O wymiarze tragedii, która dotknęła całe miasto może świadczyć fakt, że jeszcze przez wiele miesięcy po pożarze jednostki straży pożarnej nie mogły po Czechowicach – Dziedzicach jeździć do pożaru na sygnale bo ludzie wpadali w panikę na myśl o możliwym wybuchu i próbowali uciekać z miasta.
Walorem tego albumu jest dotarcie przez autora do zdjęć, opisów i relacji świadków tamtych wydarzeń. Na czarno białych fotografiach oglądamy akcje gaśnicze, strażaków balansujących na granicy życia i śmierci w najbliższym sąsiedztwie wielkiego ognia, spalone wraki samochodów bojowych, pusta, zepsuta wyciągnięta drabina strażacka zawisła nad palącym się zbiornikiem, pokręcone z wysokiej temperatury jak wstążki tory kolejowe, śpiący niemal na stojąco po 70 godzinnej walce z żywiołem druhowie strażacy i pierwsza Msza św. i nabożeństwo za zmarłych odprawione w parafii pw. NMP Królowej Polski w Czechowicach – Dziedzicach przez biskupa katowickiego Herberta Bednorza, ks. proboszcza Jana Szwedę, ks. dziekana Eryka Kurka i jezuitę ojca Jana Mikułe.
Niezwykle wzruszające są zdjęcia i listy rodzin poległych, pełne bólu i obietnic, że nie zostaną nigdy zapomniani.
Ks. Biskup J. Zawitkowski pisze o wspomnianej publikacji krótko: Bóg zapłać Dobrym Ludziom, których staraniem został wydany ten album. Niech będzie on pomnikiem dla Bohaterów, wzruszeniem dla czytających, a ostrzeżeniem dla przyszłych pokoleń.

/Jarosław Jesionka/